Andreas Kurzweil (1945 – 2023) – wspomnienie
Andreas Herbert Kurzweil, dla nas, Jego przyjaciół w Biskupinie, po prostu Andi, urodził się 16 lipca 1945 roku w Ambergu, w Bawarii, w regionie Oberpfalz-Nord, około 50 kilometrów na zachód od Norymbergii. Wielu Polakom związanym z powstaniem warszawskim Amberg, niewielkie miasto o średniowiecznym rodowodzie, kojarzy się z miejscem osadzenia rannych akowców i dzieci-sierot ze zburzonej Warszawy.
Andi od młodych lat wykazywał zainteresowanie naukami ścisłymi, lecz w szczególności chemią organiczną, co w efekcie studiów i pracy zawodowej stało się pasją jego życia. Lata 50-te i 60-te XX stulecia to dynamiczny rozwój ekonomiczny Republiki Federalnej Niemiec, którego jednym z ojców był Ludwig Erhard, następca Konrada Adenauera na fotelu kanclerza. W roku 1959, na fali fundowania coraz to nowych i kosztownych inwestycji, w berlińskiej dzielnicy Wannsee powstaje Hahn-Meitner Institut für Kernforschung, Instytut Badań Nuklearnych, w tym chemii i fizyki nie tylko zresztą nuklearnej. Andi zostaje z czasem pracownikiem tej szacownej instytucji, pozostającej od 1961 roku, gdy zaczęto wznosić mur berliński, po zachodniej stronie miasta.
W 1974 roku w pobliskiej dzielnicy Zehlendorf wyznaczono granice Museumsdorf Düppel, będącego próbą rekonstrukcji wioski słowiańsko-germańskiej z XIII i XIV stulecia, przebadanej wykopaliskowo przez prof. Adriaana von Müllera (1928-2021), znawcy odległej przeszłości Berlina i jego okolic. Andi Kurzweil przyglądając się archeologicznym pozostałościom produkcji smoły drzewnej, węgla drzewnego i dziegciu doskonale zachowanym pod warstwą leśnej i łąkowej gleby, postanawia bez reszty poświęcić się badaniom i eksperymentom trudnej sztuki suchej destylacji drewna, nie bez powodu określanej przez specjalistów jako pierwsza technika chemiczna w dziejach ludzkości. W Düppel do grupy smolarsko-dziegciarskiej Andi włącza Dietera Todtenhaupta i Thomasa Pietscha. Razem eksperymentują, organizują pokazy dla publiczności i wiele publikują na polu naukowym oraz popularyzatorskim.
Wiosną 1984 roku w Biskupinie organizowana jest jubileuszowa konferencja poświęcona 50-leciu badań na biskupińskim półwyspie i w jego okolicy. Wśród uczestników tego międzynarodowego sympozjum znalazł się dr Klaus Goldman (1936-2019), starszy kustosz Museum für Vor- und Frühgeschichte, jednego z oddziałów Staatlichen Museen zu Berlin a także kierownik Museumsdorf Düppel, znawca epoki brązu, inicjator bliskich kontaktów i owocnej współpracy z Muzeum w Biskupinie (oddziałem Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie w latach 1956-2000) a później z Muzeum Archeologicznym w Biskupinie. Przez 30 lat grupy pasjonatów odtwórstwa archeologicznego z Düppel wizytują Biskupin, z którego to – w drodze podpisanego według obopólnej umowy zobowiązania – archeolodzy i cieśle wspomagają kolegów w Berlinie wznosząc liczne, drewniane rekonstrukcje średniowiecznych obiektów, w tym wspaniałą okrągłą chatę ze spiczastym, trzcinowym dachem, zagospodarowaną przez Andiego i jego dziegciarsko-smolarskich pomocników. W jej wnętrzu zgromadzili wszystko to co było niezbędne do prowadzenia doświadczeń i było tam również miejsce na edukację i lekcje w gęstwie zapachów, które przypominały atmosferę średniowiecznych i wczesno nowożytnych stoczni, szewskich i rymarskich warsztatów oraz smolarni rozsianych dawniej po szpilkowych, żywicznych lasach.
Andi zawsze podkreślał, że to właśnie w Biskupinie w 1949 roku doktor Włodzimierz Szafrański po raz pierwszy w dziejach archeologii doświadczalnej przeprowadził udany proces pozyskiwania dziegciu metodą dwóch garnków, po której to ślady zostały odsłonięte w warstwach miejscowego, wczesnośredniowiecznego osadnictwa. Kolejne spotkania biskupińskich i düppelowskich dziegciarzy doprowadziły do podjęcia decyzji o zorganizowaniu międzynarodowej konferencji poświęconej technikom suchej destylacji drewna, począwszy od epoki neandertalczyka aż po XX stulecie, a także ich znaczeniu w rozlicznych przejawach kultury materialnej i duchowej naszych przodków. First International Symposium on Wood Tar and Pitch, w którego przygotowanie i realizację wkład Andiego jest nie do przecenienia, odbyło się w Biskupinie w 1993 roku, a cztery lata później ukazała się jego publikacja, określana przez Andiego z lekkim, nieco kpiarskim uśmiechem jako dziegciarsko-smolarski Stary Testament. Lata mijały, Andi rzadziej pojawiał się w Biskupinie, lecz jeszcze zebrał siły aby pomóc w przygotowaniu w biskupińskim muzeum Second International Symposium on Wood Tar and Pitch w 2012 roku.
W Berlinie nadal był aktywny w poczynaniach naukowych i popularyzatorskich Museumsdorf Düppel i swego instytutu, wygłaszał prelekcje na terenie całych Niemiec, szkolił studentów w dziedzinie chemii organicznej, jednakże w życiu osobistym spadły na niego dwa dotkliwe ciosy. Najpierw odeszła Suzi, matka jego dwóch córek, Lindy i Dido, osoba bardzo nam życzliwa, z niezwykłą godnością walcząca do końca ze śmiertelną chorobą. W kilka lat później podobny, okrutny los spotkał Utę, drugą towarzyszkę Andiego w jego codziennych problemach i zawodowych zmaganiach.
Andi nie poddawał się, gdyż córki podnosiły go na duchu umożliwiając mu skupianie się na profesjonalnych przedsięwzięciach, porządkowanie rozległego archiwum oraz opisywanie tysięcy próbek pobranych w trakcie eksperymentów suchej destylacji drewna przeprowadzanych nie tylko w Berlinie. Przez te ostatnie lata widywaliśmy się raz w roku, oczywiście poza okresem covidowej nawałnicy, głównie podczas spotkań w Düppel międzynarodowego stowarzyszenia miłośników dawnych technik chemii organicznej. Wystąpienia Andiego cechowała zwięzłość, istotę zagadnienia wyłuszczał jasno, bez językowych ozdobników i niedopowiedzeń.
Andi był pogodny, chętnie spieszący z pomocą, czasem roztargniony, ale daleki od ckliwej melancholii i zadzierania nosa. Jakże potrafił głośno cieszyć się ze spotkań z dwiema wnuczkami. Oczytany w sprawach polskich, stworzył interesującą bibliotekę ciągle wzbogacając ją o pozycje nabywane w kraju i za granicą. Odnajdywał się w literaturze sowizdrzalskiej i ciętych fraszkach. Miłośnik dobrej kuchni, w tym polskiego bigosu. Cenił mocne trunki, lecz pod ich wpływem nie popadał w zapominanie o dobrych obyczajach. Palił jak smok, ze szczególnym upodobaniem do mocnego, czarniawego tytoniu i papierosów marki Sobieski.
Andi, zarażałeś nas serdecznym radowaniem się każdą dobrą chwilą codziennego żywota. Odszedłeś 13 marca cicho i w spokoju. My o Tobie nie zapomnimy.
Twój uczeń i przyjaciel Wojtek Piotrowski

Biskupin 1990. Andi Kurzweil dogląda proces destylacji smoły drzewnej metodą dwóch garnków. Fot. Andrzej Ring

Schemat procesu suchej destylacji drewna metodą dwóch garnków, opracowany przez Andiego Kurzweila i Dietera Todtenhaupta

Strona tytułowa folderu Der Pechvogel (Pechowiec) – w zbitce dwóch słów niemieckich Pech (smoła) i Vogel (ptak) – redagowanego i wydawanego przez Andiego podczas spotkań smolarzy, dziegciarzy i węglarzy, będących również członkami Stowarzyszenia im. Alberta Wielkiego (Albertus Magnus Society), w Berlinie, w Museumsdorf Düppel




